O Wilku
Mity i Legendy
Przysłowia
Galeria
Archiwum Prasowe
Forum
Czat
Księga Gości
Download
Linki
Autorzy


Copyright by Makkos 2002



Google
Web wilk.pentex.pl






ARCHIWUM PRASOWE



2003-12-24
Dziennik Łódzki
Autor: Włodzimierz Kupisz

NIE TAKI WILK STRASZNY

W ilki są już sto kilometrów od Łodzi. Wilczyca wpadła w kłusownicze wnyki w rezerwacie przyrody w Piskorzeńcu w Przedborskim Parku Krajobrazowym. Do tej pory, w województwie łódzkim ostatni raz wilki były widziane 30 lat temu.

Do wilków nie strzela się już od 5 lat. W 1998 roku minister ochrony środowiska uznał je za gatunek chroniony. Czyżby ich powrót do centralnej Polski oznaczał rozpoczęcie wędrówki w poszukiwaniu nowych łowisk?

Za ruchliwe do policzenia

- Obserwujemy u nas wilki od co najmniej dwóch, trzech lat - potwierdza Andrzej Gapiński, nadleśniczy z Przedborza. - Z liczby tropów wynika, że mamy do czynienia z trójką drapieżców. Czwarte zwierzę - wilczyca, która dostała się w sidła - padło, zanim została odnaleziona. Watahę można zaobserwować, kiedy tylko spadnie śnieg i robi się mroźno.

- Wilków w Polsce jest nie mniej niż pół tysiąca i nie więcej niż tysiąc w zależności od tego, czy liczą je ekolodzy, naukowcy, czy leśnicy - przyznaje Jan Kraczek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - To najbardziej ruchliwe z polskich drapieżników. W ciągu doby potrafią przebiec 70 kilometrów, a przeciętnie nocą przebywają po kilkanaście kilometrów. Oznacza to, że te same osobniki mogą być kilkakrotnie policzone tego samego dnia na terenie różnych nadleśnictw.

W latach 1999 i 2000 przeprowadzono w Polsce szeroko zakrojoną akcję liczenia drapieżników, w tym wilków. Powołano zespół ekspertów na czele z profesorem Bogumiłem Jędrzejewskim z Zakładu Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Doliczono się około 250 wilków w największej ostoi tych zwierząt - w Bieszczadach, Beskidzie Niskim i na Pogórzu (7 tys. km kw). Część wilków jest zaobrożowanych, a ich wędrówki monitorowane przez Międzynarodowe Centrum Ekologii w Ustrzykach Dolnych, kierowane przez docenta Kajetana Perzanowskiego z PAN.

- W naszym regionie wilki zabijają 10 proc. całej zwierzyny płowej, przychodzącej na świat w danym roku - przytacza statystyki Jan Kraczek z Lasów Państwowych w Krośnie. - Jeśli przyjąć za sto procent roczne ubytki w płowej zwierzynie w województwie podkarpackim, to ponad jedna trzecia staje się ofiarą watah, a pozostała część stanowi trofeum myśliwych. Ekolodzy głoszą pogląd, że wilki atakują głównie zwierzynę chorą. Nie zgadzam się z tym ani ja, ani naukowcy. Ich ofiary są głównie przypadkowe. W porównaniu z wilkami, lepszymi selekcjonerami w przyrodzie są rysie.

Amok w owczarni

Spiżarnię wilków uzupełniają kurczące się gwałtownie stada owiec w Bieszczadach, jałówki i kozy. Owiec jest coraz mniej za sprawą spadającego popytu na wełnę, nikłego zainteresowania baraniną, a nie z powodu żarłoczności wilków.

- Na przełomie listopada i grudnia odnotowaliśmy ataki sfory na owczarnie w Paszowej (gm. Olszanica), bo jest to czas, kiedy dorastające wilki pierwszy raz biorą udział w polowaniach - opowiada nadleśniczy Ryszard Kapuściński z Brzegów Dolnych. - Wilki już nie czują tego respektu przed człowiekiem jak w czasach, kiedy do nich strzelano. Wtedy pojawiały się i znikały jak zjawy - teraz można je dostrzec. Zwierzęta gospodarskie stanowią łatwy łup, bo za ogrodzeniem lub w owczarni nie mają gdzie uciekać.

Wilki atakują w nocy lub tuż przed świtem. Psy pasterskie nie są przeciwnikiem dla leśnego łowcy, zwłaszcza gdy przewaga liczebna jest po stronie watahy. Jedynym godnym przeciwnikiem jest wilczarz irlandzki, który w genach ma zapisane zabijanie wilków. Ale wilczarz nie nadaje się na psa pasterskiego choćby z tego powodu, że szczeniak kosztuje tyle, co stado owiec.

Gdyby napastnik zabił i porwał pojedyncze jagnię, nie miałby tylu zdeklarowanych wrogów wśród rolników. On jednak czując pierwszą krew, wpada w amok, rani bądź okalecza kilkanaście zwierząt. Większość z nich trzeba dobić. Pozostałe zginą nieco później w efekcie infekcji po pokąsaniu w szyję. Odszkodowania za straty wypłaca urząd wojewódzki, ale dla hodowców nie jest to pociecha. Nie zawsze przy wycenie szkody udaje się uwzględnić wszystkie padnięcia zwierząt w wyniku ran od wilczych kłów.

Ostatni raz, w ubiegłym roku wojewoda podkarpacki poprosił ministra ochrony środowiska o zgodę na odstrzał do 50 wilków. Argumentował to tym, że każdego roku ginie w regionie od 100 do 120 owiec, a także wiele dzikiej zwierzyny. Dotkliwe są straty wśród dzików. Organizacje ekologiczne gwałtownie zaprotestowały. Resort nie zgodził się na odstrzał.

Śmierć bez rozgłosu

- Wokół odstrzału podnosi się zawsze wielka wrzawa, ale w cieniu tych wielkich problemów wilki giną po cichu - mówi Jacek Zawadzki, założyciel Łódzkiego Klubu Przyjaciół Wilków i Psów Północy "Wataha". - Kłusownicy strzelają do nich, wybierają młode z gniazd i sprzedają na targu w Białowieży jako szczenięta owczarków niemieckich. W przypadkowych rękach młody wilk staje się problemem, bo próbuje uciekać, zagryza kury. Wychowanie wśród ludzi skazuje takie osobniki na dożywotnią niewolę. Nie można ich przywrócić środowisku naturalnemu.

- Kiedy odstrzał był prawnie usankcjonowany, wszystko było pod kontrolą - zauważa dr Roman Gula z PAN w Ustrzykach Dolnych. - Wśród pewnej części myśliwych pokutuje tradycyjne przekonanie, że szkodniki należy tępić. Kłusownik strzela do wilka, bo on stanowi konkurencję w łowisku. Objęcie wilków ochroną nie wpłynęło na wzrost ich liczebności. Ugruntowała się negatywna opinia na ich temat, szczególnie na terenach, gdzie wilki atakują inwentarz i nie ma żadnych legalnych możliwości, żeby położyć temu kres albo ograniczyć straty.

Wilki skonfiskowane bądź kupione od kłusowników, osobniki naturalnie osierocone trafiały do ośrodków hodowlanych przy nadleśnictwach. Protesty "zielonych" doprowadziły do opustoszenia wilczych sierocińców. Ekolodzy uznali bowiem schroniska za więzienia. Tylko jeden wilk od paru miesięcy przebywa w wolierze (ogrodzonym wybiegu), należącej do Nadleśnictwa Brzegi Dolne. Stanowi własność Ogrodu Zoologicznego w Krakowie. Zwierzę trafiło tu tylko na czas remontu klatki.

Sierociniec zwany parkiem

Poznańska Akademia Rolnicza prowadzi Wilczy Park w Stobnicy, w którym znalazły schronienie osobniki wychowane przez ludzi. Kieruje nim prof. Andrzej Bereszyński. W Stobnicy, położonej w Puszczy Noteckiej, przebywa tuzin wilków w warunkach zbliżonych do naturalnych. Mieszkają w trzech wolierach o powierzchni od 750 do 1500 m kw.

Przebywa tu Fifty, której rodzicami były wilki wybrane z gniazda przez kłusowników. Vicky pochodzi z Puszczy Białowieskiej. Przeszedł także przez ręce kłusowników. Dwa inne wilki pochodzą z nielegalnej hodowli prowadzonej koło Nowej Soli. Siedmioro wilcząt urodziło się już w Stobnicy.

Wilczy Park odwiedza rocznie 4 tysiące osób, w tym sporo gości z Niemiec, Holandii, Belgii, Anglii, Francji i USA. Większość zwierząt ufnie podchodzi do siatki - można je fotografować i filmować. Zagrały nawet w filmie "Ogniem i mieczem" w scenie ataku na konie Heleny i Zagłoby. Czasem w nocy słychać niesamowity wilczy zew. Oswojone wilki skrzykują się z dzikimi pobratymcami z puszczy.

Tropienie przez satelity

W Puszczy Białowieskiej dziesięć wilków zaopatrzono w obroże z radionadajnikami, aby śledzić trasy ich wędrówek oraz ich losy. Dzięki telemetrii stwierdzono, że ponad połowa zginęła z rąk kłusowników.

Od 2000 r. do chwili obecnej takie badania prowadzi Międzynarodowe Centrum Ekologii PAN w Ustrzykach Dolnych. Program jest finansowany przez Komitet Badań Naukowych. Z nadajnikami biegają dwa wilki. Natomiast naukowcy tropią cztery watahy liczące od czterech do siedmiu osobników. Tropiciel używa GPS - systemu nawigacji satelitarnej. Umożliwia to rejestrowanie przez komputer każdego zdarzenia z życia drapieżcy - znakowania terytorium moczem, odchodami lub drapaniem, miejsca zabicia ofiary, lokalizacji gniazda itp.

- Udało nam się stwierdzić, że samotny młody wilk w poszukiwaniu samicy przewędrował spod Ustrzyk Dolnych do Beskidu Niskiego, a teraz przyłączył się do watahy polującej pod Przemyślem - poinformował dr Roman Gula z PAN. - Zajęło mu to 48 dni. Dotychczas udokumentowano w świecie zaledwie pojedyncze przypadki tak długiej wędrówki wilka. Odnotowaliśmy także 27-kilometrową wędrówkę watahy w ciągu doby.

Badania prowadzone w Bieszczadach potwierdzają, że nie ma żadnej prawidłowości, jeśli chodzi o wybór ofiary. W czasie tęgich mrozów zwierzęta kopytne zapadają się w śniegu i stają łatwą ofiarą lekkiego drapieżcy. Jeśli nie ma śniegu, wilk atakuje młode sarny, jelenie i łosie, chore bądź stare sztuki. Najlepiej poluje mu się w grupie rodzinnej. Jednak w Puszczy Białowieskiej poświadczony został udany atak jednego drapieżnika na zdrowego, silnego byka jelenia, który jednym uderzeniem racicy mógł go zabić lub ciężko zranić.
Włodzimierz Kupisz



~ ~

Kraina jeleni i wilków (2004-03-16)
Z szacunkiem do wilka (2004-02-03)
Liczba tygodnia (2004-01-20)
Czy człowiek nie jest wilkowi wilkiem? (2004-01-20)
Bajka o wilku (2004-01-02)
Nie taki wilk straszny (2003-12-24)
Estakada dla zwierząt (2003-12-18)
Szkodnik pod ochroną (2003-12-13)
Trzeba ogrzewać wilki (2003-12-06)
Odczówają ból i stres (2003-11-18)
Lasom na ratunek (2003-10-27)
Wilki atakują (2003-10-09)
Uwaga, wilki atakują (2003-10-09)
Wilk pożarł cielaka (2003-09-09)
W tej sośninie wilki siedzą! (2003-08-22)
To przecież dzikie zwierze (2003-08-16)
Wilki zabijają,zabijać i wilki? (2003-07-26)
Sposób na drapieżniki (2003-07-26)
Będą broniły owieczek (2003-07-17)
NIE dla kolejek (2003-05-09)
Z naszymi wilkami do Europy (2003-04-12)
Kto złapie wilka (2003-04-09)
Drapieżniki w potrzasku (2003-03-27)
Rozmawiamy (2003-03-25)
Szpicak padł osaczony przez wilki (2003-03-19)
Nad Bielanką masakra (2003-03-18)
Czy wilki zadomowiły się w Przedborskich lasach?(2003-01-29)
W Łódzkim pojawiły się wilki (2003-01-22)
Wilcze sprawki (2002-12-28)
Ziemia Przede Wszystkim (2002-10-21)
Chorągiewki straszą wilki (2002-09-02)
Wilki przyszły nocą (2002-08-17)
Wilk syty, koza cała... (2002-08-16)
Idą wilki (2002-08-02)
Jeszcze dzika przyroda (2002-07-01)
Nie strzelać do drapieżnika (2002-03-25)
Malowane wilki ujrzały Pwiatło dzienne (2002-02-13)
Czerwony Kapturek wciąż zagrożony (2002-02-01)
Psy na wilki (2002-01-22)
Pigułka dla wilczycy (2002-01-07)
Krążą wilki (2001-12-22)
Dzika przyroda (2001-12-14)
Wataha nadeszła z północy (2001-09-21)
Liczenie wilków (2001-05-08)
Wilczyca (2001-04-27)
Wilki na peryferiach (2001-04-14)
Przemycali skóre wilka (2000-11-09)
Zagryzły zwierzęta gospodarcze (2000-08-10)
Wilki do odstrzału (2000-08-09)
Czarny kawior w bagażniku (2000-07-13)
Wilcze życie (2000-07-12)
Prokuratura skontroluje odstrzał (2000-03-30)
Tajemnice drapieżników (2000-I-12)
Wilki w sieci (2000-I-12)
Wyrok na wilki (1999-10-09)
Wilki na odstrzał (1999-09-18)
Wilczek po przejściach (1999-06-21)
Coraz mniej wilków (1999-02-22)
Niepewna przyszłość wilków (1998-08-01)