O Wilku
Mity i Legendy
Przysłowia
Galeria
Archiwum Prasowe
Forum
Czat
Księga Gości
Download
Linki
Autorzy


Copyright by Makkos 2002



Google
Web wilk.pentex.pl






ARCHIWUM PRASOWE



2002-08-16
Gazeta Poznańska
Autor: Robert Domżał

WILK SYTY, KOZA CAŁA, A ŻURAW PILNUJE SAMOCHODU

Stobnica
Jest ich sześć, każdy ma ostre pazury, wścibski pysk. Mają ledwie rok. Chcą wszystkiego dotknąć. W Stobnicy przygotowuje się dla wilków półhektarowy wybieg.
Gdyby żyły pod Przemyślem, mówiło by się o nich wyłącznie tak: zabić, zedrzeć skórę, zapomnieć. Tobos, Demos, Luna, Wenus, Pati, Emi - sześć młodych wilków. Są potomkami tych, które do stobnickiej Stacji Doświadczalnej Akademii Rolniczej przybyły przed laty odebrane kłusownikom.
Niemiec kupował owczarki?
Lata '90. Rudno koło Nowej Soli. Klatka ma około stu metrów kwadratowych powierzchni. Siatka z jednego boku, siatka z drugiego boku. Wewnątrz kilkanaście wilków. Biegają klucząc między własnymi odchodami, padliną, ścierwem współtowarzyszy, których dobiły choroby albo kły silniejszych osobników. Gdy świeci słońce pod pazurami mają twardą skorupę ziemi, gdy leje deszcz, toną w błocie. Ich właściciel - Niemiec, posiadacz pierwszego w Polsce lumpeksu, twierdził, że kupował owczarki.
- To niemożliwe by nie odróżnić szczeniaka wilka od szczeniaka psa. Młody pies pachnie matką, jego ciało jest miękkie a sierść jedwabista. Młody wilczek jest twardy, sprężysty. To mięśnie gotowe od pierwszych dni do walki, a przynajmniej ucieczki. Jego sierść, jego ciało są pozbawione zapachu. A to po, to by przeżyć na wolności - wyjaśniają znawcy wilków ze Stobnicy.
Człowiek wilkowi wilkiem
Kiedy w Rudnie wilki zaczęły podrastać, zaczęły też ustalać własną hierarchię. Zabrakło w niej miejsca dla człowieka. To się właścicielowi woliery nie spodobało. Zerwał kontakt z wilkami. Ludzie zatrudnieni przez niego podrzucali wilkom padłe kurczaki, jakie dostawali z pobliskiej fermy. Nikt jednak nie zadawał sobie trudu sprzątnięcia woliery. Nikt nie myślał o tym, by dostarczyć zwierzętom wody. Więc się same do niej dokopały.
Białe oczy
Kiedy profesor Andrzej Bereszyński odnalazł to miejsce, by zabrać stamtąd choć jednego wilka musiał uzyskać zgodę Ministerstwa Ochrony Środowiska.
- Zdobyłem pozwolenia. Kiedy 16 marca '98 roku przywoziłem Sarę - pierwszą wilczycę - do Stobnicy już myślałem o tym, by wyrwać stamtąd Barego. Udało się. Wilki miały wtedy około 8-9 lat. Umieszczone w sąsiednich wolierach zaraz się poznały. W nowych warunkach bawiły się jak szczeniaki. Tylko smród jaki ze sobą przywiozły nie ustawał. Sądziłem, że to kwestia kilku tygodni. Śmierdzialy paszą jaką karmi się kurczaki, do kolejnej zmiany sierści - opowiada profesor Andrzej Bereszyński.
Ale to nie była jedyna pamiątka jaka, pozostała im po pobycie w Rudnie. Przez kilka następnych miesięcy wilki miały białe tęczówki. Ani lekarze medycyny, ani weterynarze nie potrafili ze stuprocenową pewnością powiedzieć dlaczego tak jest. Ponoć to efekt stresu i wycieńczenia. Po trzech miesiącach regularnego odżywiania: podawania witamin, mięsa, warzyw, a nawet jabłek oczy wróciły do normy. Nie odrosły im zęby starte od ciągłego gryzienia stalowych prętów klatki. Postrzępione przez współtowarzyszy niedoli pozostały też uszy.
Serce na dłoni
- Kiedy ją przywiozłem, liczyłem, że przeżyje w nowym miejscu miesiąc, góra dwa. Pomyliłem się. Sara towarzyszyła nam osiemnaście miesięcy. W pewnym momencie zaczęła jednak puchnąć. Ponieważ dopuściliśmy do niej Barego, przez krótki czas, sądziliśmy, że doczekamy się młodych. Ale kształty Sary zaczęły się dziwnie zmieniać. Kiedy zrozumieliśmy, że to jest zakażenie, było już za późno. Rano pewnego majowego dnia widziałam ją wylegującą się na słońcu. Nie minęła godzina, jak wezwała mnie jedna z doktorantek. Zaniepokoił ją stan Sary. Wilczyca leżała bez ruchu. Po sekcji, Paweł Botko weterynarz, który był ze mną w Rudnej, wydobył coś niewielkiego przelewającego się mieszczącego się w dłoni. Narządy wewnętrze nie są nam obce, ale w tym przypadku długo zastanawialiśmy się, co to jest. W końcu lekarz stwierdził, że wydobył to z miejsca w którym powinno być serce. Normalnie wilcze serce to twarda kula o wiśniowym kolorze. Ale w przypadku Sary żadnego z organów nie można było rozpoznać - opowiada opiekun wilków.
Sponiewierana i po śmierci
Pech Sary nie zakończył się jednak z chwilą jej śmierci. Skórę wilczycy oddano do najbardziej znanego w zachodniej Polsce preparatora. Długo czekano w Stobnicy na spreparowanie wilczycy. - Otrzymaliśmy bezkształtną kukłę, bez czaszki. Na dodatek śmierdziała jakimś dziwnym środkiem chemicznym - mówią.
Młode wilki
Stobnica. Młode wilki raz po raz znikają wśród drzew rosnących w wolierze. Tarmoszą się nawzajem i znów wracają do ludzi. Swoje wilcze łapy zarzucają na barki opiekunów. Wygląda to tak jakby kilkadziesiąt kilogramów żywej wagi starało się zaskarbić sympatię ludzi. Tymczasem jest to próba narzucenia człowiekowi, wilczej woli.
- Kiedy czuję się gorzej, jestem przeziębiona podaję karmę przez kratę i koniec. To daje pewność, że wilk mnie nie zdominuje. To nie jest pies. To dziki zwierz, próbujący podporząkować sobie każdego. Czasami wychodzę na spacer z wilkiem, zawsze jednak jest wtedy na smyczy. Wilk pędzi tam, gdzie chce. Trudno za nim nadążyć - mówi Iwona Jindra, doktorantka ze Stacji Doświadczalnej Akademii Rolniczej w Poznaniu.
Żuraw stróż
Stobnicka stacja to trzynaście wilków, sześć młodych, ledwie półrocznych i siedem starych, w wolierach o łącznej powierzchni ponad 2,5 tysiąca metrów kwadratowych. Wkrótce młode mają się znaleźć na wybiegu o powierzchni około pół hektara, czyli 5 tysięcy metrów kwadratowych. Dzisiaj biegają tu jeszcze kozy. Osobliwością jest żuraw. Bacznie obserwuje każdy pojazd, jaki wjeżdża do Stacji. Jeśli zaś auto, choć trochę przypomina poloneza, ptak nie odstąpi od niego. Stacja to jednak przede wszystkim ludzie.
- Ktoś musi dyżurować i w wakacje, i Wigilię, i w sylwestra. Nigdy nie było tak, żeby nie było chętnych do dyżurowania - mówi Iwona Jindra.
Stacja i wilki
Stacja Doświadczalna Katedry Zoologii poznańskiej Akademii Rolniczej istnieje w Stobnicy od roku 1974. Można w niej zobaczyć koniki poskie w typie tarpana, bernikle, gęsi landejskie, kozy. Wilk nie jest ani zwierzęciem ziejącym nienawiścią, ani też nie jest maskotką do przytulania; nie jest ani niebezpieczny, ani sympatyczny. Jest po prostu jednym z wielu interesujących gatunków prześladowanych przez człowieka od stuleci.
Robert DOMŻAŁ

~ ~

Kraina jeleni i wilków (2004-03-16)
Z szacunkiem do wilka (2004-02-03)
Liczba tygodnia (2004-01-20)
Czy człowiek nie jest wilkowi wilkiem? (2004-01-20)
Bajka o wilku (2004-01-02)
Nie taki wilk straszny (2003-12-24)
Estakada dla zwierząt (2003-12-18)
Szkodnik pod ochroną (2003-12-13)
Trzeba ogrzewać wilki (2003-12-06)
Odczówają ból i stres (2003-11-18)
Lasom na ratunek (2003-10-27)
Wilki atakują (2003-10-09)
Uwaga, wilki atakują (2003-10-09)
Wilk pożarł cielaka (2003-09-09)
W tej sośninie wilki siedzą! (2003-08-22)
To przecież dzikie zwierze (2003-08-16)
Wilki zabijają,zabijać i wilki? (2003-07-26)
Sposób na drapieżniki (2003-07-26)
Będą broniły owieczek (2003-07-17)
NIE dla kolejek (2003-05-09)
Z naszymi wilkami do Europy (2003-04-12)
Kto złapie wilka (2003-04-09)
Drapieżniki w potrzasku (2003-03-27)
Rozmawiamy (2003-03-25)
Szpicak padł osaczony przez wilki (2003-03-19)
Nad Bielanką masakra (2003-03-18)
Czy wilki zadomowiły się w Przedborskich lasach?(2003-01-29)
W Łódzkim pojawiły się wilki (2003-01-22)
Wilcze sprawki (2002-12-28)
Ziemia Przede Wszystkim (2002-10-21)
Chorągiewki straszą wilki (2002-09-02)
Wilki przyszły nocą (2002-08-17)
Wilk syty, koza cała... (2002-08-16)
Idą wilki (2002-08-02)
Jeszcze dzika przyroda (2002-07-01)
Nie strzelać do drapieżnika (2002-03-25)
Malowane wilki ujrzały Pwiatło dzienne (2002-02-13)
Czerwony Kapturek wciąż zagrożony (2002-02-01)
Psy na wilki (2002-01-22)
Pigułka dla wilczycy (2002-01-07)
Krążą wilki (2001-12-22)
Dzika przyroda (2001-12-14)
Wataha nadeszła z północy (2001-09-21)
Liczenie wilków (2001-05-08)
Wilczyca (2001-04-27)
Wilki na peryferiach (2001-04-14)
Przemycali skóre wilka (2000-11-09)
Zagryzły zwierzęta gospodarcze (2000-08-10)
Wilki do odstrzału (2000-08-09)
Czarny kawior w bagażniku (2000-07-13)
Wilcze życie (2000-07-12)
Prokuratura skontroluje odstrzał (2000-03-30)
Tajemnice drapieżników (2000-I-12)
Wilki w sieci (2000-I-12)
Wyrok na wilki (1999-10-09)
Wilki na odstrzał (1999-09-18)
Wilczek po przejściach (1999-06-21)
Coraz mniej wilków (1999-02-22)
Niepewna przyszłość wilków (1998-08-01)