O Wilku
Mity i Legendy
Przysłowia
Galeria
Archiwum Prasowe
Forum
Czat
Księga Gości
Download
Linki
Autorzy


Copyright by Makkos 2002



Google
Web wilk.pentex.pl






ARCHIWUM PRASOWE



2001-04-27
Dziennik Bałtycki
Autor: Drost Jacek

WILCZYCA

Zazwyczaj działa nocą, gdy wilcze watahy krążą po lesie. Przebrana w maskujące ubranie, z lornetką i aparatem fotograficznym na szyi lub potężnym mikrofonem i urządzeniem nagrywającym u boku, schowanymi w torbie mapą i kompasem oraz innymi przyrządami potrzebnymi do badań podąża ich śladem. Mija kolejne drzewa, przedziera się przez krzaki,tropi wilki... Sabina Nowak z Godziszki nie wygląda groźnie. Sympatyczna, uśmiechnięta, tryskająca energią i humorem. Z wykształcenia jest biologiem, prezesuje Stowarzyszeniu Wilk, które zajmuje się ochroną wilków i rysi. Dlaczego czas, zdrowie, pieniądze poświęca właśnie wilkom?
Wielki jak stodoła
- Wszyscy mnie o to pytają - mówi Sabina Nowak. - Może dlatego, że nie są lubiane, pokutuje na ich temat wiele niedobrych mitów i opinii. Najczęściej bowiem, jak myśliwi czy rolnicy opowiadają o wilku, którego widzieli, to wyolbrzymiają sprawę. Mówią na przykład: "Był wielki jak stodoła". Chciałam się więc przekonać czy to prawda i zainteresowałam się wilkami. A gdy się przekonałam, że jest inaczej, to teraz chcę przekonać do tych drapieżników innych ludzi.
Jej przygoda z wilkami zaczęła się kilka lat temu w bielskiej Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Podczas jednego ze spotkań członkowie stowarzyszenia podjęli decyzję, że rozpoczynają kampanię na rzecz ochrony dużych drapieżników. Pani Sabina jest osobą dociekliwą i jak już o czymś mówi, to musi na ten temat wiedzieć dużo. Zaczęła więc jeździć do Zakładu Badania Ssaków w Białowieży, gdzie naukowcy prowadzili projekty badawcze dotyczące wilków i rysi. Właśnie tam po raz pierwszy spotkała się oko w oko z wilkiem. Nie był to jednak wilk dziki. Do zakładu przyprowadzili go ludzie, którzy dostali szczeniaka od znajomego i myśleli, że trzymają owczarka niemieckiego. Trzymali go w bloku, spał z dzieckiem w łóżeczku. Gdy podrósł, zaczął robić szkody, więc oddali go do zakładu.
Spotkanie z wilkami
- Zaprzyjaźniłam się z tym wilkiem. Miał te wszystkie wspaniałe cechy, które kochamy w psach - opowiada Sabina Nowak.
To było pierwsze, ale nie ostatnie spotkanie z wilkiem. Zaczęła chodzić tropami tych drapieżników, namierzać je za pomocą sprzętu telemetrycznego, brała udział w odłowach.
Pierwszy raz jej drogi zeszły się z drogą wolno żyjących wilków właśnie podczas badań telemetrycznych. Nieopodal przeszła cała wataha. Zwierzęta widziały ją i czuły się bezpieczne. Ona także.
- Z wilkami nie jest tak, że się je spotyka codziennie i można się zastanowić, jakie towarzyszą temu odczucia. Ich spotkanie to zazwyczaj przypadek - wyjaśnia nasza rozmówczyni. - Dziki wilk jest inny niż udomowiony. Ale wszyscy zajmujący się tymi drapieżnikami mówią, że one nie atakują w lesie. To skrajne sytuacje, gdy rzucają się na ludzi. Raczej warczą i ostrzegawczo poszczekują, gdy wejdzie się na przykład na norę. Sabina Nowak pochłaniała literaturę dotyczącą wilków. Z czasem w książkach przestała znajdować rzeczy, które mogłyby ją zaskoczyć. Wspólnie z kolegą napisała pierwszą w świecie książkę o tropieniu wilków. Teraz pisze doktorat z dynamiki, ekologii i problemów ochrony wilków w Beskidzie Śląskim i Żywieckim. Jednak nadal największą wagę przywiązuje do chodzenia za wilkami i interpretowania śladów, jakie po sobie zostawiają.
Tropienie
- Tropienie wilków, zwłaszcza w górach, jest bardzo trudne - podkreśla pani Sabina. - Wymaga między innymi wytrzymałości, umiejętności orientacji oraz poruszania się w ciężkim terenie. Jak znosi trudy wędrówek? Odpowiada z uśmiechem, że kobieta tak samo nadaje się do chodzenia po chaszczach, jak mężczyzna. Przyznaje, że zawsze lepiej idzie się we dwoje lub troje, bo gdy w lesie coś się przydarzy, można liczyć na pomoc drugiej osoby. Ale nie zawsze jest to możliwe, więc czasami chodzi sama. Po co?
- Żeby zinterpretować ślady, które zostawiają wilki - wyjaśnia Sabina Nowak. - Najłatwiej tropi się je w śniegu. Trzeba iść za nimi wiele kilometrów, wiedząc, że się ich nie dogoni. Później trzeba znaleźć miejsce, w którym się rozchodzą, żeby je policzyć. Bardzo ważne jest dla nas zbieranie wilczych odchodów, bo zawierają dodatkowe informacje. Odchody zbieramy, suszymy, płuczemy. Analizujemy, co wilki jadły.
Wiele może o tych drapieżnikach powiedzieć także ich mocz, który na przykład w okresie rui ma bardzo intensywną woń. Informacji dostarczają ślady krwi czy miejsca kopulacji, z których możemy się dowiedzieć, że niebawem pojawią się szczeniaki.
Wyje jak wilk
Sabina Nowak wyspecjalizowała się w wilczym wyciu. Potrafi wyć jak najprawdziwsza wilczyca. Opowiada, że kobietom łatwiej się tego nauczyć niż mężczyznom. Wilki rozróżniają dobrze dźwięki i trudno je zwieść. Uczyła się wyć od amerykańskiego naukowca, który badał sposoby porozumiewania się wilków. Musiała sporo ćwiczyć. Próby zaczęła na wakacjach. Rano biegała w odludne miejsce i tam ćwiczyła. Tak przez trzy tygodnie. Później pojechała do Puszczy Białowieskiej. Czekała, aż wilki zawyją.
- Nie chciały, więc powiedziałam swoim współpracownikom, że teraz ja zawyję. I zawyłam - opowiada Sabina Nowak. - Odpowiedziały prawie natychmiast. Z czasem tak poznała wilki, że przestała się ich bać. Choć każde spotkanie niesie ze sobą dreszczyk emocji. Tak było wtedy, gdy ją i współpracowników otoczyła wataha, która właśnie wróciła z polowania. Razem z innymi stała w środku nocy, w środku lasu jak wmurowana. Nie zaświecili latarek. Wsłuchiwali się tylko w krążące wokół nich w odległości kilku metrów wilki. Słyszeli, jak dyszą, czuli ich charakterystyczny zapach. Włosy nie stanęły jej dęba, ale podświadomie czuła dreszczyk emocji.
Wilki wypełniają całe jej życie, wkradają się do pięknego, starego domku w Godziszce, gdzie mieszka z rodziną. Domownicy przyzwyczaili się do tego, że żyje wśród wilków. Znajomi natomiast zazwyczaj zazdroszczą jej tego, czym się zajmuje.
- Mówią , że chodzenie po lesie to superrobota. Ciekawa jestem, co by powiedzieli, gdyby musieli wiele kilometrów brnąć w śniegu, wracać do domu w przemoczonych ubraniach, zmęczeni do upadłego? - opowiada pani Sabina. - Utrzymanie domu czy też prowadzenie stowarzyszenia wymaga wielu zabiegów: rozmów ze sponsorami, pisania projektów do różnych fundacji i sprawozdań. To nie tylko miłe chodzenie wiosną po lesie, gdy ptaszki śpiewają. Zawsze mam poczucie, że coś trzeba natychmiast zrobić lub wybrać między kilkoma pilnymi sprawami.
Czy ma chwile zwątpienia, czy zamierzała kiedyś dać sobie spokój z drapieżnikami?
- Zdarza się, że jestem zmęczona, nie mam na nic siły. Parzę wtedy kawę i siadam przed telewizorem. Po dwóch godzinach nudzi mnie to i idę zobaczyć, czy e-mailem nie przyszła jakaś ciekawa informacja o wilkach. Zazwyczaj przychodzi i znowu się nakręcam - mówi Sabina Nowak.
Jacek Drost


Sabina nie boi się wilków, wilki nie boją się Sabiny.
Fot. Dziennik Zachodni


~ ~

Kraina jeleni i wilków (2004-03-16)
Z szacunkiem do wilka (2004-02-03)
Liczba tygodnia (2004-01-20)
Czy człowiek nie jest wilkowi wilkiem? (2004-01-20)
Bajka o wilku (2004-01-02)
Nie taki wilk straszny (2003-12-24)
Estakada dla zwierząt (2003-12-18)
Szkodnik pod ochroną (2003-12-13)
Trzeba ogrzewać wilki (2003-12-06)
Odczówają ból i stres (2003-11-18)
Lasom na ratunek (2003-10-27)
Wilki atakują (2003-10-09)
Uwaga, wilki atakują (2003-10-09)
Wilk pożarł cielaka (2003-09-09)
W tej sośninie wilki siedzą! (2003-08-22)
To przecież dzikie zwierze (2003-08-16)
Wilki zabijają,zabijać i wilki? (2003-07-26)
Sposób na drapieżniki (2003-07-26)
Będą broniły owieczek (2003-07-17)
NIE dla kolejek (2003-05-09)
Z naszymi wilkami do Europy (2003-04-12)
Kto złapie wilka (2003-04-09)
Drapieżniki w potrzasku (2003-03-27)
Rozmawiamy (2003-03-25)
Szpicak padł osaczony przez wilki (2003-03-19)
Nad Bielanką masakra (2003-03-18)
Czy wilki zadomowiły się w Przedborskich lasach?(2003-01-29)
W Łódzkim pojawiły się wilki (2003-01-22)
Wilcze sprawki (2002-12-28)
Ziemia Przede Wszystkim (2002-10-21)
Chorągiewki straszą wilki (2002-09-02)
Wilki przyszły nocą (2002-08-17)
Wilk syty, koza cała... (2002-08-16)
Idą wilki (2002-08-02)
Jeszcze dzika przyroda (2002-07-01)
Nie strzelać do drapieżnika (2002-03-25)
Malowane wilki ujrzały Pwiatło dzienne (2002-02-13)
Czerwony Kapturek wciąż zagrożony (2002-02-01)
Psy na wilki (2002-01-22)
Pigułka dla wilczycy (2002-01-07)
Krążą wilki (2001-12-22)
Dzika przyroda (2001-12-14)
Wataha nadeszła z północy (2001-09-21)
Liczenie wilków (2001-05-08)
Wilczyca (2001-04-27)
Wilki na peryferiach (2001-04-14)
Przemycali skóre wilka (2000-11-09)
Zagryzły zwierzęta gospodarcze (2000-08-10)
Wilki do odstrzału (2000-08-09)
Czarny kawior w bagażniku (2000-07-13)
Wilcze życie (2000-07-12)
Prokuratura skontroluje odstrzał (2000-03-30)
Tajemnice drapieżników (2000-I-12)
Wilki w sieci (2000-I-12)
Wyrok na wilki (1999-10-09)
Wilki na odstrzał (1999-09-18)
Wilczek po przejściach (1999-06-21)
Coraz mniej wilków (1999-02-22)
Niepewna przyszłość wilków (1998-08-01)