W regionie Warmii i Mazur żyje około sto wilków. Wyrok śmierci otrzymało pięć z nich za opuszczenie Puszczy Rominckiej i polowanie na bydło.
Rolnicy, mający gospodarstwa w okolicach Dubeninek, Kowali Oleckich i Gołdapi, zgłosili kilkadziesiąt ataków wilków na krowy i cielęta. Specjalna komisja potwierdziła zagryzienie 110 domowych zwierząt. Wojewódzki konserwator przyrody wystąpił o zgodę na odstrzał pięciu wilków. Imienne prawo do zabicia zwierząt dostało jedenastu myśliwych z Suwałk najlepiej znających tereny puszczy. Muszą wytropić sztuki grasujące na terenie gospodarstw. Jedyne trofeum, jakie myśliwym przysługuje, to zdjęcie z upolowanym drapieżnikiem. Ciało zwierzęcia musi zostać oddane do muzeum. Wyrok powinien zostać wykonany jak najszybciej, by wadery nie zdążyły przekazać młodym sztuki polowania na gospodarskie zwierzęta.
Najwięcej wilków w województwie warmińsko-mazurskim żyje w lasach w okolicach Jedwabna i Wielbarka. Każda wataha potrzebuje 150-200 km kwadratowych przestrzeni życiowej. Puszczę Romincką opuściły te, dla których brakowało miejsca w lesie.
(jeta)