Na Warmii i Mazurach.
Luty i połowa marca to czas wilczych zalotów. Młode przyjdą na świat w kwietniu i w maju. Ostrożnie szacuje się, że na Warmii i Mazurach żyje zaledwie 60 tych zwierząt.
Mimo, że nie wolno na wilki polować, są zabijane. W Dziale Przyrody Muzeum Warmii i Mazur odnotowywane są wszystkie przypadki wilczej śmierci, często bardzo drastycznej, jak np. wadery, której wnyk zacisnął się na pysku. Bokiem mordki mogła jedynie pić. Padła z głodu. Gdy ją znaleziono ważyła 8 kg, a powinna przynajmniej o 30 kg więcej. Zastrzelony został wilk z urwaną przednią łapą. W jeziorze Omulew utonął basior, który wraz z wnykiem wyrwał pień suchej sosny. Z takim ciężarem nie dał jednak rady długo płynąć. Robotnicy leśni, by nie uszkodzić skóry, zatłukli kołkami wilka, którego znależli zawieszonego we wnyku.Podobny do człowieka
Z wilkami coraz częściej mają do czynienia funkcjonariusze Straży Granicznej. Podczas pełnienia służby nad jeziorem Gołdap, już kilka razy zetknęli się z drapieżnikami. Jak zaznaczyli w raportach "nie zaszła jednak potrzeba użycia broni w obronie własnej"
. Strach przed wilkami jest tak wielki, że nawet uzbrojonym mężczyznom trudno uwierzyć, że nie zaatakują. Ostatnią zwierzyną, na jaką wilk miałby ochotę zapolować, jest człowiek. Tylko przemyślne go unikanie pozwoliło bowiem drapieżnikom ocalić skórę. A ta ostatnia jest nadal mocno pożądana przez myśliwych.- To najcenniejsze trofeum- potwierdza Mieczysław Ratasiewicz, przewodniczący koła łowieckiego nr 161 Gołdap.- Poluję 26 lat i tylko jednego udało mi się ustrzelić. Pamiętam, że było to w listopadzie 1981 r. Pomógł mi przypadek. Na drogę wyszły dwa basior
y i jednego trafiłem.Myśliwy twierdzi, że nie jest wrogiem wilków, ale jak mówi, lubi żeby w lasach była i inna zwierzyna. A wilki twarogu nie jedzą. Najbardziej denerwuje go, że gdy zeszłej zimy myśliwi zimą dokarmiali 40 dzików, to wiosną doliczyli się tylko dwóch. Na nerwy
działa mu też zmyślność drapieżników i zorganizowany sposób polowania. Ze zgrozą odmalowuje obraz wilczej watahy, która zapędza sarny w śmiertelną pułapkę.- Wilk ma naturę podobną do człowieka- przekonuje Mieczysław Ratasiewicz. - Zabija nie tylko, żeby zjeść. A jest tak przebiegły, że wie, że myśliwi nie mogą już nań polować i defiluje im przed nosem.
Do najstraszniejszych odgłosów natury zalicza wilcze wycie. A kiedyś - przyznaje - mimo, iż miał broń, na widok basiora uciekł do samochodu.
Krzysztof Bilmin, strzegący granicy na długim odcinku przebiegającym przez Puszczę Romnicką twierdzi, że wilków się nie boi, chociaż podczas służby kilka razy z nimi się spotkał.
- Spadł śnieg i zobaczyłem świeże wilcze ślady - wspomina. -Wchodziły w las, to znów wracały na drogę. W pewnym momencie je zauważyłem, ale one na mój widok uciekły. Kiedy indziej, wieczorem ujrzalem jak dopadły jelenia. Rano, na drugi dzień, zostały po nim same kości i łeb.Przez garnicę bez paszportu
W innych miejscach puszczy widziano ślady trzech, sześciu, a raz w oklicy Dubeniczek jedenaście wilków stało rzędem. Przez wieś Gawiecie, wilk przemaszerował w biały dzień.
Pogranicznicy szacują, że wilków przybywa od jakiś czterech, pięciu lat. Teraz jest ich może z trzydzieści. Po drugiej stronie granicy są szerokie na dwa kilometry ostępy, w które człowiek się nie zapuszcza. Chyba, że zachodzi potrzeba przeczesania lasu w
poszukiwaniu osób, które nielegalnie chcą przejść granicę. Po takich poszukiwaniach, przepłoszone wilki przechodzą na polską stronę.Tamara Jesionowska
Wilk jest zwierzęciem wielkich przestrzeni. Może polować w promieniu nawet 70 km od swoich ostoi. W ciągu jednej nocy jest w stanie pokonać nawet 160 km. W Polsce, według różnych szacunków żyje od 700 do 1000 wilków. Zdaniem ich miłośników, jest ich za ma
ło, a przeciwników za dużo. W Polsce ochroną gatunkową objęto wilki dopiero w połowie lat 90. Wcześneij były wyjęte spod ochrony. Zabijano nawet ciężarne wadery, mordowano szczenięta. W Latach 1954-63 zarejestrowano w kraju 4072 wilki, a zabito 2579. W następnym dziesięcioleciu pozbawiono życia 737 sztuk. Ludzi, ktorzy to robili, nagradzano pieniedzmi większymi niż przeciętne pensje.
Wilki docierają na Warmię przez granicę z Rosją.